Nauczyła psa mówić! "To może być przełom w weterynarii". Zwierzęta. 27 maja 2021, 16:07. Alexis Devine nauczyła swoją suczkę Bunny ludzkiej mowy. Zwierzę posługuje się zasobem ok. stu słów i jak mówi właścicielka, często opowiada o swoich przeżyciach. Tajemnicę psa mówiącego ludzkim głosem poznał Marcin Sawicki. Czego można się nauczyć w psim przedszkolu i jakie korzyści ono przynosi. Przede wszystkim takie zajęcia polegają na nauczeniu się i zrozumieniu ważnych zasad przez świeżych opiekunów pupila. Te zasady dotyczą prawidłowego wychowania psa, przeprowadzenia socjalizacji oraz bezpiecznego wprowadzenia go w nasz ludzki świat. Destrukcyjne zachowania psów nie biorą się znikąd, a ich głównym powodem przeważnie jest nuda. Sam spacer to dla psa za mało. Psy potrzebują treningu posłuszeństwa, sportu, łamigłówek, zabaw, a także rzeczy do gryzienia, które również stymulują je umysłowo. Jak nauczyc psa żeby czegos nie robil? Wiele psów zaczyna szczekać, gdy zbliża się czas spaceru. Idąc na zewnątrz o zwykłej porze, wyjmij smycz i pokaż ją swojemu zwierzakowi, a następnie udawaj, że wychodzisz na spacer bez niego. W ostatniej chwili przed wyjściem spójrz na swojego zwierzaka i wydaj polecenie “daj głos”. Pies powinien zaszczekać, wtedy ważne jest Jak nauczyc psa żeby nie był agresywny? Należy znaleźć zwierzęciu zastępcze zachowanie np. nagradzanie ćwiczeń, zabawy natychmiast po przerwaniu niepożądanego zachowania; Długie oraz intensywne spacery, które pozwolą mu na odreagowanie i wybieganie się na świeżym powietrzu; Gdy Masz możliwość, wycofaj się ze stresującej (Jeśli w złym dziale to przepraszam) Nie chodzi mi tutaj o przyniesienie po rzuceniu zabawki (aport) tylko normalne "przynieś zabawkę lężącą w kącie". Chyba tak się da, ale jak? . Nauka wymiany jest bardzo przydatna w codziennym życiu z psem. Wspominałam o niej we wpisie o nauce zabawy w aportowanie, o zabawie szarpakiem oraz o tym jak zapobiegać bronieniu jedzenia przez psa. Jeżeli nie nauczymy psa, że oddawanie nam różnych przedmiotów, które trzyma w pysku jest fajne, to później możemy mieć problemy z nauką aportowania, oddawania zabawek czy różnych śmieci znalezionych podczas spaceru. Zabawę w wymianę najlepiej rozpocząć ze szczeniakiem, który nie ma jeszcze wyrobionych złych nawyków. Ćwiczenie wymiany różnych rzeczy nie tylko nauczy szczeniaka oddawać przedmioty, ale pomoże też budować pozytywną relację opartą na zrozumieniu, zaufaniu i komunikacji. Zamiast generować niepotrzebny konflikt i wyciągać szczeniakowi różne rzeczy z pyszczka na siłę, maluch sam chętnie zacznie ci je oddawać. Praca nad wymianą z dorosłym psem też jest oczywiście możliwa. Trzeba się jednak nastawić na dłuższa naukę, która może obejmować również oduczanie psa niepożądanych zachowań takich jak łapanie przedmiotu do pyska, uciekanie z nim i zachęcanie nas do zabawy w berka. Zabawa w wymianę zabawki Naukę wymiany można rozpocząć od zabawy szarpakiem. Na początku powinniśmy przygotować sobie dwie identyczne zabawki. Jeżeli pies wyraźnie bardziej preferuje jedną zabawkę od drugiej, to nie będzie chciał rezygnować z lepszej zabawki na rzecz tej gorszej. Etap 1 – puszczanie zabawki Zabawę rozpoczynamy poleceniem „masz” i uciekaniem szarpakiem przed psem. Po chwili pozwalamy mu złapać zabawkę i chwilę energicznie się szarpiemy. Następnie dokładnie unieruchamiamy szarpak i wydajemy polecenie „puść”. W tym samym momencie pokazujemy psu drugą zabawkę, którą energicznie poruszamy i zachęcamy psa, by na nią przekierował swoja uwagę. Dla większości psów ruchomy, uciekający obiekt jest dużo bardziej atrakcyjny niż taki, który się nie porusza. Ostatecznie pies powinien przestać interesować się pierwszą zabawką i zacząć gonić i szarpać drugą. Taką wymianę można powtórzyć kilka razy w ciągu jednej zabawy z psem. Z czasem moment wahania będzie coraz krótszy i pies szybko będzie podejmował decyzję o pozostawieniu jednej zabawki na rzecz drugiej po poleceniu słownym „puść”. Proszę Hakera, by puścił zabawkę, którą ma w pysku… Podczas zabawy w puszczanie szarpaka bardzo ważne jest pochowanie wszelkich odstających elementów i uniemożliwienie psu dalszego samodzielnego szarpania zabawki. Gdy z szarpaka wystają jakiś frędzle lub inne elementy, pies sam może świetnie się bawić podgryzając je i próbując wyrwać nam zabawkę. W takiej sytuacji może nie być zainteresowany drugim szarpakiem i nie przekieruje na niego swojej uwagi. Trzeba też pamiętać, by nie pokazywać psu obu zabawek na raz. Pies może mieć problem z oceną, którą zabawką się bawicie i próbować łapać raz jedną raz drugą. Dlatego gdy bawicie się jednym szarpakiem, drugi schowajcie w kieszeni, saszetce lub za plecami tak, by wasz pies go nie widział. … i wymieniam ją na drugą zabawkę. Etap 2 – przynoszenie zabawki Gdy wasz pies zrozumiał już o co chodzi z wymianą i puszczaniem zabawki na polecenie słowne „puść”, możecie rozpocząć nieco trudniejszą naukę przynoszenia zabawki do was i wymiany na drugą zabawkę. Ćwiczenie rozpoczynacie tak samo jak w poprzednim etapie poleceniem „masz” i uciekającym od psa szarpakiem. Po chwili energicznego szarpania wydajcie psu znane mu już polecenie „puść”. Gdy tylko wypuści zabawkę rzućcie ją na metr przed siebie. Uciekająca zabawka powinna obudzić instynkt łowiecki waszego psa i skłonić go do pogoni. Gdy psiak pobiegnie za szarpakiem i chwyci go w zęby, przywołajcie go do siebie i pokażcie, że macie drugi, identyczny szarpak. Powtórzcie taką wymianę kilka razy podczas zabawy z psem. Pamiętajcie, że podczas tej zabawy nie uczymy psa aportowania, tylko pracujemy nad wymianą jednej zabawki na drugą. Jeżeli pies przyniesie wam wyrzucona zabawkę to super, ale jeżeli wypuści ją gdzieś po drodze, to nic złego się nie stało. Nie rzucajcie też psu zabawki zbyt daleko, bo może „upolować” sobie szarpak i nie być zainteresowany powrotem do was i dalszą zabawą. Pamiętajcie też, żeby nie iść w stronę psa, gdy biegnie po szarpak lub trzyma go w zębach. Takie zachowanie wiele psów odczyta jako zaproszenie do zabawy w berka. Złapią więc zabawkę w zęby i zaczną prze wami uciekać, a nie o taką zabawę nam w tym momencie chodzi. Lepiej więc zachęcić psa, by do nas wrócił kucając lub energicznie się cofając i cmokając jednocześnie na psa. Etap 3 – generalizacja wymiany zabawki Ostatnim etapem nauki powinna być generalizacja zdobytych przez psa umiejętności. Trzeba pamiętać, że z psiego punktu widzenia, wymiana zabawek w salonie, a oddanie skradzionego kapcia to są dwie zupełnie różne sprawy. Dlatego też, aby wymiana była przydatna w codziennym życiu z psem, trzeba ją zgeneralizować. Na początku można wprowadzać różne przedmioty do wymiany. Niech to nie będą tylko psie zabawki, ale też kapcie, rękawiczki czy inne przedmioty, które wasz pies lubi podkradać. Pamiętajcie też, by ćwiczyć z psem wymianę w różnych sytuacjach i kontekstach nie tylko w domu, ale też podczas spacerów. Zabawa w wymianę jedzenia Formą generalizacji zabawy w wymianę, może być też wprowadzenie do treningu wymiany jedzenia. Jest to bardzo przydatna umiejętność zwłaszcza, jeśli wasz pies lubi podkradać jedzenie lub zjada śmieci. Warto pamiętać, że emocje związane z jedzeniem u większości psów są zupełnie inne niż w przypadku pogoni za zabawką. Jeżeli wasz pies ma problem z obroną zasobów i staje się agresywny w obecności jedzenia, nie bawcie się z nim w ten sposób, tylko poszukajcie pomocy behawiorysty. Zabawa w wymianę jedzenia może być natomiast bardzo dobrym ćwiczeniem profilaktycznym, by agresja przy jedzeniu nigdy się u waszego psa nie pojawiła. Podczas tej zabawy chcemy pokazać psu, że oddając nam jedzenie w zasadzie nic nie traci, a może sporo zyskać. Etap 1 – puszczanie jedzenia Zabawę w wymianę jedzenia najlepiej rozpocząć z dwoma takimi samymi, dość długimi gryzakami. Jeżeli gryzaki będą zbyt krótkie, narażamy się na pogryzienie przez psa. Trzymając gryzak w dłoni dajemy psu podgryzać jego koniec. Po chwili wydajemy psu, znane mu wcześniej polecenie „puść” i od razu pokazujemy drugi, identyczny gryzak. Gdy pies przestanie gryźć pierwszy gryzak i przekieruje się na drugi, chwalimy go. Pierwszy gryzak oczywiście chowamy za plecami, do kieszeni lub saszetki tak, by nie rozpraszał psa. Po chwili możemy powtórzyć wymianę. Proszę Hakera, żeby wypuścił gryzak, który ma w pysku… Jeżeli na początku ćwiczenia wasz pies nie jest przekonany do tej zabawy, możecie dać mu najpierw mało atrakcyjny gryzak, a w nagrodę za wymianę zaproponować mu coś bardzo atrakcyjnego. W ten sposób pies przekona się, że nie chcecie odebrać mu jedzenia, a wymiana się opłaca. Z czasem pies zacznie bardziej wam ufać i chętniej będzie wymieniał się jedzeniem. … i wymieniam na drugi gryzak. Etap 2 – przynoszenie jedzenia Gdy wasz pies chętnie wymienia się już jedzeniem, możecie zacząć uczyć go przynoszenia jedzenia do was. Jest to szczególnie ważna umiejętność zwłaszcza, gdy wasz pies lubi wyszukiwać śmieci podczas spacerów. Podobnie jak w ćwiczeniu z zabawką, pokażcie psu, że macie fajny gryzak i rzućcie go na metr przed siebie. Gdy tylko pies za nim pobiegnie i chwyci go w zęby, pokażcie mu, że macie lepsze jedzenie w dłoni. Przywołajcie psa do siebie, kucnijcie lub zacznijcie odbiegać od psa. W ten sposób zachęcicie go, by ruszył w waszym kierunku. Gdy tylko pies do was podejdzie, zaproponujcie mu wymianę gryzaka, który ma w pysku na bardziej atrakcyjną nagrodę od was. Wektor dostaje super nagrodę za to, że przyniósł mi i oddał kawałek chleba. Etap 3 – generalizacja wymiany jedzenia Na końcu musimy oczywiście zgeneralizować psu zabawę w wymianę jedzenia. Ćwiczcie w różnych miejscach i na różnych rodzajach jedzenia. Pies musi się przekonać, że zawsze i wszędzie opłaca się oddawać wam jedzenie. Tylko w ten sposób nauczy się przynosić na przykład „upolowane” na spacerze śmieci. Trzeba pamiętać, że takie znaleziska są dla psa szczególnie cenne. Dlatego też nagroda za wymianę powinna być wyjątkowo wartościowa. Zgeneralizowanie psu wymiany jedzenia nie jest łatwe i może zająć trochę czasu. Warto jednak go poświęcić i systematycznie pracować z psem, by zapewnić mu większe bezpieczeństwo podczas spaceru, a sobie większy spokój. Właściciele psów dzielą się na dwie podstawowe kategorie: tych, którzy zapisują się z pupilem na szkolenie z zakresu posłuszeństwa oraz tych, którzy nie zaprzątają sobie tym głowy, Jeśli znajdujesz się w tej drugiej grupie, to wiedz, że podstawy szkolenia i tak Cię nie ominą. Każdy odpowiedzialny właściciel musi nauczyć swojego psa kilku rzeczy, dzięki którym zwierzak będzie dobrze funkcjonować w społeczeństwie. Wymieniamy je w naszym artykule. Chodzenie na smyczy To absolutnie podstawowa umiejętność. Jeśli Twój pies jej nie opanuje, to Wasza współpraca będzie się po prostu źle układać. Twoje nerwy w połączeniu z psią dezorientacją, to mieszanka wybuchowa. Pamiętaj, że poprawne chodzenie na smyczy nie tylko ułatwia wspólne spacery. Ma to również ogromny wpływ na stabilność psychiczną psa. Smycz stanowi dla niego przedłużenie Twojej ręki. Jeśli trzymasz ją pewnie i potrafisz wymusić na psie posłuszne chodzenie przy nodze, pupil czuje się bezpieczniej. Przybieganie na zawołanie Ta umiejętność jest niezbędna, ponieważ gwarantuje, że zapanujesz nad psem w każdej, nawet krytycznej sytuacji. Wszystkim właścicielom zdarza się spuszczać psy ze smyczy i jest to jak najbardziej dopuszczalne, ale tylko pod warunkiem, że zwierzak bez zawahania przybiega na zawołanie swojego pana lub pani. Warowanie przy nodze Nie chodzi o to, aby chwalić się posłuszeństwem psa przed innymi. Celem nabycia tej umiejętności przez psa jest zagwarantowanie bezpieczeństwa wszystkim osobom, które mogą mieć kontakt ze zwierzakiem, np. znajomym. Pies musi warować przy nodze właściciela niezależnie od sytuacji, powstrzymując się przed ruszeniem w kierunku obcej osoby czy innego zwierzęcia. Czekanie na podanie jedzenia Niedopuszczalne jest, aby pies dosłownie rzucał się na jedzenie bez pozwolenia właściciela. Takie zachowanie nie służy umacnianiu więzi, jest również oznaką dominacji, na co właściciel nie powinien sobie pozwolić. Zasada jest prosta: pan/pani nakłada jedzenie do miski, pies cierpliwie czeka i zaczyna jeść dopiero na sygnał (może to być np. położenie miski na podłodze i odejście opiekuna). Nieskakanie na ludzi Tego chyba nie trzeba dodatkowo tłumaczyć. Pies, który skacze na ludzi, w tym na właściciela, jest po prostu źle wychowany i może stanowić zagrożenie dla innych (wyobraźmy sobie, że 30-kilogramowy owczarek przewraca kilkuletnie dziecko na chodnik). Takie zachowanie trzeba dusić w zarodku, co wymaga choćby minimalnego zaangażowania po stronie opiekuna czworonoga. Recommended Posts Share Zastanawia mnie ostatnio kwestia, czy mozna psa nauczyc aportowac bumerang ? Co mysliscie, napiszce ... Quote Link to comment Share on other sites Share Pies może aportować wszystko, zwłaszcza jeśli lubi tą zabawę. Trzeba tylko myśleć o tym, żeby aport był dla psa bezpieczny- dlatego aporty robi się gumowe lub drewniane- żeby nie niszczyły zębów, i nie mogą mieć ostrych krawędzi (które zwykle chyba ma bumerang). Quote Link to comment Share on other sites Share Ej, ale mnie sie wydaje, ze bumeranga nie trzeba aportowac, bo przeciez sam wroci. 8) Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='Ajrisz']Ej, ale mnie sie wydaje, ze bumeranga nie trzeba aportowac, bo przeciez sam wroci. 8)[/quote]A Ty wiesz jak trudno wyszkolic bumerang ? :roll: Wprawdzie powinien sam wrocic ale tez potrafi solidnie po glowie dac. :lol: Pies to przynajmniej u stop zlozy, jak dobrze wyszkolony. :lol: Ja probowalam uczyc mojego psa aportu strzal od luku. Strzelalismy sobie na wielkiej lace przed siebie. Mielismy jednak problemy z ich znalezieniem :oops: I jak tu psu pokazac co ma przyniesc ? :hmmmm: Quote Link to comment Share on other sites Share [quote]Ja probowalam uczyc mojego psa aportu strzal od luku. Strzelalismy sobie na wielkiej lace przed siebie. Mielismy jednak problemy z ich znalezieniem :oops: I jak tu psu pokazac co ma przyniesc ? :hmmmm[/quote] Oj tak..moja Sunia jak była mała to też uczyłam ją aportowania patyka gdy jej go rzuciłam...zamiast niego przyniosła mega kość :lol: Tylko skąd ją wyniuchała :hmmmm: Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='Evelina'] Pies to przynajmniej u stop zlozy, jak dobrze wyszkolony[/quote] Jak u stop zlozy to zle wyszkolony! Jak dobrze wyszkolony to do reki poda! :lol: Quote Link to comment Share on other sites Share Ja ostatnio uczyłam Mircie aportować- świetnie wszystko, tylko zamiast przynosić, udieka z patykiem i gryzie. Próbowałam zwabić ciastkami, ale chyba ktoś zjadł... bracia moi? :roll: Swoją drogą, co mam zrobic, żeby przynosiła tego aporta??? Ja bumeranga nie polecam- bumerang to narzędzie łowieckie stosowane przez australijczyków- dość porządnie może przyłożyć. jak pieskowi sie nie uda złapać, to może nieźle oberwać... pozatym sie źle rzuca :P Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='[email protected]']co mam zrobic, żeby przynosiła tego aporta??? [/quote] zacznij uczyc od nowa. Tym razem od konca, czyli od podania Ci aportu do reki. Ale wrocmy do tego bumerangu... Bo jaka nac rzucac psu akurat bumerang? :hmmmm: :lol: Quote Link to comment Share on other sites Author Share No wlasnie... Nie wazne po co, ale wazne CZY DA RADE... Nie chcielibyscie miec psa, ktory aportuje bumerang? ja bym chcial, ale zastanawiam sie czy to wogole mozliwe ... Quote Link to comment Share on other sites Share najpierw trzeba psa nauczyc co ma przynosic... wiec zapoznaj go z tym bumerangiem, niech wie, ze bumerang to bumerang :lol: :lol: :lol: potem uczysz przynoszenia z bliskiej odleglosci a potem z dalszej. a czy Twoj psiak cos w ogole aportuje? jakies kije czy pileczki? Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='GuziK79']No wlasnie... Nie wazne po co, ale wazne CZY DA RADE... Nie chcielibyscie miec psa, ktory aportuje bumerang? ja bym chcial, ale zastanawiam sie czy to wogole mozliwe ...[/quote] Da rade!. Moj pies przyniesie w zasadzie wszystko o co ja poprosze, tak tylko zaciekawilo mnie po co bumerang? :lol: Zrobmy tranzakcje wiazana: my Ci powiemy jak , a Ty nam powiesz po co? 8) Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='PATIszon'] Zrobmy tranzakcje wiazana: my Ci powiemy jak , a Ty nam powiesz po co? 8)[/quote] Przyłączam się do propozycji PATI 8) Moja sucz też wszystko przyniesie, ważne tylko, żeby było rzucone przeze mnie, ona urodziła się po to, żeby aportować :lol: Przecież bumerang to tylko odpowiednio wystrugany kij, dla psa to bez różnicy, jak kształt ma aport, byle tylko nie zrobił psu krzywdy. Quote Link to comment Share on other sites Share [b]Coztego[/b] Musze sie pochwalic, ze Kenia wreszcie przynosi rzeczy metalowe. Ciezko bylo, ale przynosi. Rzucam jej lancuszkiem, a ona go przynosi. Z wielkim obrzydzeniem coprawda, ale niesie! :lol: Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='PATIszon'] Rzucam jej lancuszkiem, a ona go przynosi. Z wielkim obrzydzeniem coprawda, ale niesie! :lol:[/quote] Fuj :-? ;) Metalowych aportów nie próbowałam, nawet nie mam pod ręką nic czym mogłabym rzucić 8) Quote Link to comment Share on other sites Share Nie znalazlam w domu lancuszka, ale ciepnelam lyzka. Przyniesla 8) [URL= Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='PATIszon'] [URL= Posłodzić herbatkę? :lol: Quote Link to comment Share on other sites Share Link to comment Share on other sites Share no,no.. PATI, łyżeczka to pierwszy krok do nakrywania do stołu :wink: Quote Link to comment Share on other sites Share [b]PATI[/b], od dziś zaczynam ciepać łyżeczkami 8) Quote Link to comment Share on other sites Share Oby nie nozami :lol: Quote Link to comment Share on other sites Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. ”Jak nauczyć psa chodzić na smyczy” to jedno z najczęściej zadawanych pytań. Zadają je zarówno właściciele rasowych szczeniaków, jak i starszych psów ze schroniska. Zadajemy je również i my ;) Trochę głupio przyznać, ale z Legion trochę olaliśmy temat, więc teraz postanowiliśmy to jest z Legion i chodzeniem na smyczy? Sprawa wygląda tak, że w okresie szczenięcym dość ładnie ogarniała – nie chodziła przy nodze, trochę ciągnęła, ale zawsze była w pobliżu. W związku z tym, że nie była jakoś mega uciążliwa to zostawiliśmy sprawę tak jak była. Teraz Legion jest już duża i potrzebuje trochę więcej wolności. Mamy więc smycz automatyczną 5m i nasza psina sobie z tej odległości jest całkiem nieźle – Legion wie jak daleko może odejść, ale nie ukrywam, że czasami próbuje ”szarpnąć” jeszcze te dodatkowe 20-30 cm. Podsumowując, pieseł chodzi na smyczy, ale nie powiedziałbym, że jest to chodzenie idealne. Do poprawienia jest sporo, jednak najgorszy jest fakt, że Legion po prostu na spacerach ”robi swoje”. Wolałbym, aby była bardziej skupiona na mnie i na tym co ja robię. Czasami Legion idzie w swoją stronę, ja skręcam i trzeba ją się już skończyło, więc nasze wymówki, że ”ciepło” również. Z tego powodu postanowiliśmy w Październiku zrobić 30 dniowy test, który ma na celu nauczyć nasze psisko ładniej chodzić na cele testu:nauczyć psa ładniej chodzić na smyczywyrobić w Legion lepszy kontakt z nami podczas spacerusprawić, żeby przewodnik też był atrakcyjny, a nie tylko środowiskodać psu trochę dodatkowej rozrywki na spacerzeWarto wiedzieć, że takie regularne ćwiczenia z psem nie mają tylko na celu wyrobienie konkretnego nawyku lub nauka jednej umiejętności. Regularne ćwiczenia ogólnie pomagają w nawiązaniu pewnego kontaktu z psem oraz lekkie urozmaicenie życie :)Jak będzie wyglądał nasz test?Z Legion wychodzimy 3-4 razy dziennie, z czego 1 spacer jest dłuższy. 3 Razy w tygodniu zamiast dłuższego spaceru jest trening biegowy. W ramach testu na każdy spacer będę zabierał ze sobą coś dodatkowego jako nagrodę – przysmaki (gotowany kurczak, wołowina itd.) lub zabawkę. Chodzi o to, żeby w trakcie spaceru zachęcać psa do bycia blisko (na wyciągnięcie ręki) oraz do koncentrowania się na przewodniku. Tak dla informacji – jedzenie zabierane na spacer będzie odliczone od ogólnych posiłków. Warto na to zwrócić uwagę podczas treningu z własnym psem, żeby pupila nie utyć ;)Codziennie na blogu pojawi się krótka notka z podsumowaniem konkretnego dnia (dzisiaj również się taka pojawi). Na sam koniec opublikujemy duże podsumowanie – co wyszło, co nie wyszło i ogólnie jakie są efekty. W najlepszym przypadku Legion będzie chodzić blisko i grzecznie, a w najgorszym nic się nie zmieni. Tak czy inaczej warto spróbować ;) Legion już się cieszy z przysmaków.

jak nauczyc psa przynosic rzeczy